Statystyka jest nieubłagana
Stwierdzenie statystyka jest nieubłagana często znajduje swoje odzwierciedlenie na rynkach finansowych. Jeżeli nasza strategia posiada błędy, to prędzej czy później poniesiemy sporą stratę. A żeby ją nadrobić będziemy potrzebowali jeszcze lepszych decyzji inwestycyjnych, które nie zdarzają się często.
Statystyka jest nieubłagana- gorące sprawy na rynku finansowym
- List do akcjonariuszy jednego z prywatnych TFI, który w samym IV kwartale 2008 roku stracił na wartości ponad -50%.
- Opcje walutowe, na których straciło wiele firm, między innymi również spółki giełdowe.
Statystyka jest nieubłagana- strategia „absolute return”
Strategia „absolute return”: pierwsza sprawa idealnie nadaje się do wytłumaczenia, dlaczego kiedyś napisałem artykuł Dlaczego analiza fundamentalna?. W artykule tym piszę, dlaczego w praktyce tak trudno dostarczyć dobre stopy zwrotu dla strategii „absolute return”. Strategia taka pojawia się, jeżeli ktoś chce osiągać ponadprzeciętne stopy zwrotu niezależnie od koniunktury, między innymi na rynku akcji (a o takiej polityce była mowa we wspomnianym funduszu).
Pierwsza sprawa to oczywiście kwestia wspomnianego procentu składanego. I problemu, że wraz z powiększającym się kapitałem coraz trudniej znaleźć bardzo dobre okazje inwestycyjne. Na to nakłada się drugi problem. W inwestowaniu trzeba się liczyć, z rzeczami, które chociaż rzadko mają miejsce to statystycznie występują. Czyli np. z procesami i informacjami gospodarczymi, jakie napływały na rynek w ciągu ostatnich kilku miesięcy. To przełożyło się na tak silne ruchy na giełdzie i innych rynkach. A to z kolei spowodowało, że na takim rynku zarządzający ponieśli ogromne straty.Dlaczego? Bo statystyka jest nieubłagana.
Nawet jeżeli przez jakiś okres czasu (nawet kilku lat) pewne posunięcia inwestycyjne wydają się być dochodowe, ale tak naprawdę w swej naturze są bardzo ryzykowne, to w pewnym momencie, przy pewnych warunkach zewnętrznych, takich jak np. ostatnie kilka miesięcy, musi wydarzyć się to co nieuchronne, czyli ogromna strata. Przy odpowiedniej liczbie transakcji i horyzoncie czasowym, jeżeli coś negatywnego może się wydarzyć, to się prędzej czy później wydarzy. I w tym wypadku nie ważne czy wydarzy się to przy dziesiątej czy setnej transakcji. Liczy się efekt końcowy, czyli duża wtopa. A strategia powinna uwzględniać taką możliwość i nie dopuścić do tak dużych strat. Oczywiście powinna uwzględniać maksymalne dopuszczalne ryzyko („zarządzanie pozycją”).
Statystyka jest nieubłagana- spekulacja na rynku walutowym
„Spekulacja na rynku walutowym”: podobnie z opcjami wystawianymi przez firmy (przypadek drugi). Większość z tych firm po prostu spekulowała, wierząc w raporty, które wskazywały na dalsze umacnianie się złotówki w połowie 2008 roku. Na to nałożył się brak podstawowej wiedzy na temat tego, co to jest opcja (na pewno taką wiedzę powinna mieć osoba odpowiedzialna za finanse, która powinna wiedzieć, że ten kto wystawia opcję potencjalnie może dużo stracić). A wszystko zazwyczaj ma swój początek w… braku strategii „zabezpieczania” przepływów pieniężnych niezależnie od prognoz i analiz. W wielu przypadkach firmy te nie zabezpieczyły się w momencie podpisywania kontraktów kilka miesięcy czy kwartałów wcześniej.
Po znacznym umocnieniu złotówki nagle zarządzający tych firm przestraszyli się, że kontrakty będą nierentowne. Co gorsza zawarli transakcje opcyjne, które dopuszczały możliwość poniesienia ogromnych strat. A statystyka jest nieubłagana, a prognozy przyszłości są tylko prognozami. Zresztą jakiś czas temu napisałem artykuł, w którym obiecałem opisać, co mówi teoria na temat kursu walutowego: Czynniki wpływające na kurs walutowy, czyli co decyduje o sile/słabości złotówki cz.1. W wolnej chwili powrócę do tego zagadnienia i postaram się wytłumaczyć, dlaczego raczej należało się spodziewać mocnego osłabienia złotówki a nie dalszego umacniania i dlaczego sytuacja była podobna do tej z 2001 r, kiedy złotówka również mocno się osłabiła. Piszę o tym tutaj: Czynniki wpływające na kurs walutowy, czyli co decyduje o sile/słabości złotówki cz.2: rząd i Bank Centralny
➡️ Dziękuję za polecanie mojego bloga, Fanpage bloga i Forum Inwestora Profesjonalnego rodzinie i znajomym! Jest to dla mnie bardzo ważne!
➡️ Dołącz do 14 798 subskrybentów newslettera: otrzymasz wiele wartościowych rzeczy do pobrania! Między innymi ale to nie wszystko:
➡️ >>> Moje 8 ebooków na temat inwestowania i gospodarki: kliknij tutaj <<<
➡️ Różne dane w pliku Excel z ciekawymi wykresami: używam ich do analiz na blogu
➡️ Spis najważniejszych zagadnień opracowanych na blogu: prowadzę go od 2007 roku!
➡️ Narzędzia w Excel oraz dostęp do kursu poziom 1: "Excel w finansach. Praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora"
➡️ Wybrane nagrania online: moje spostrzeżenia na temat inwestowania
Na koniec mam do Was ogromny i mega ważny apel!
Rozmawiajcie ze znajomymi na tematy ważne dla Polski, szczególnie te związane z inwestowaniem i gospodarką. Merytoryczna dyskusja to klucz do sukcesu Polski, mocnego wzrostu wynagrodzeń i powrotu kilku mln osób z emigracji! Zgodnie z analizą i grafiką z 2012 roku: W matni: krach polskiej gospodarki w ciągu kilkunastu lat? Podatki + wyjazdy = bankructwo państwa i ZUS