
Kupuj gdy krew się leje: giełda i gospodarka w 2016 roku
Niestety rok 2016 to dla mnie najtrudniejszy rok od wielu lat w postawieniu diagnozy dla giełdy i gospodarki. Ostatnio tak mocno się nad tym zastanawiałem w 2008 roku, kiedy upadł Lehman Brothers. Dlaczego tak jest, zapewne domyślacie się po ostatnim wpisie: „Big Short” na Polskę: obniżenie ratingu Polski przez agencję S&P. A nie jest to jedyny czynnik, który trzeba wziąć pod uwagę w roku 2016. Czy frazes: kupuj gdy krew się leje, sprawdzi się w tej sytuacji? O tym w poniższym artykule.
Z drugiej strony to właśnie w 2008 roku dzięki głębokiej analizie nad różnymi sprawami związanymi z giełdą i gospodarką, odkryłem kilka bardzo ważnych rzeczy. Między innymi odkryłem, czy inaczej, postawiłem tezę, że w Polsce występuje cykl dziesięcioletni: Bezrobocie spadnie do 5% w 2018 roku!: Cykl dziesięcioletni w gospodarce i na rynku pracy. Z perspektywy czasu widać, że bardzo ładnie się cały czas realizuje: Jednocyfrowe bezrobocie w Polsce :) Czekałem na ten wpis trzy lata! Cykl dziesięcioletni w gospodarce
Jak pewnie już zauważyliście, jeżeli już o czymś piszę na mojej stronie, mam to dokładnie przemyślane bo nie piszę dla Was o tak po prostu, co mi tylko ślina przyniesie na język. Zdaję sobie sprawę, że zaglądacie tutaj, aby dowiedzieć się ciekawych i wartościowych rzeczy. Dlatego z szacunku dla Was (i dla siebie) artykuł o giełdzie i gospodarce musi jeszcze trochę poczekać bo muszę jeszcze przemyśleć i ułożyć sobie w głowie kilka kluczowych rzeczy. Ale poniższy artykuł będzie bardzo dobrym wstępem do Naszych rozważań na temat giełdy i gospodarki w 2016 roku.
Giełda i gospodarka w 2016 roku: wstęp
W celu pokazania Wam w jak bardzo ważnym momencie jesteśmy, dzisiaj podzielę się przemyśleniami na temat dwóch powiedzonek giełdowych:
- Nie łap spadających noży!
- Kupuj gdy krew się leje!
Kupuj gdy krew się leje: indeksy giełdowe
Zobaczmy na przykład na indeks giełdy w Grecji ATHEX z Aten. Spadł on od szczytu w 2000 roku o ponad 90% (podobny spadek jest od 2007 roku bo szczyt był niewiele niżej niż w 2000 roku). Innymi słowy grecka giełda jest od szesnastu lat w bessie. Licząc od 2000 roku. Natomiast licząc od roku 2007 to już dziewiąty rok. Czyli też całkiem długo:
Gdyby to był jeden przypadek giełdy jak w Grecji, może i nie warto byłoby zaprzątać tym sobie głowy. Ale zobaczmy na giełdę w Japonii. Jest ona już od prawie trzydziestu lat w bessie! Przy najbardziej dotkliwych spadkach była na minusie ponad 80 %! Pomimo ostatnich wzrostów z ostatnich trzech lat i tak jest to prawie minus 50% od szczytu z 1989 roku. A przecież to już 30 lat…
Kupuj gdy krew się leje: spółki
Powyżej podałem przykłady indeksów giełdowych. Ale jeżeli weźmiemy do analizy pojedyncze spółki, efekt może być jeszcze gorszy. Na przykład jeżeli trzymalibyśmy taką Agorę długoterminowo też można zaliczyć solidną wtopę. Piszę o Agorze bo czuję do niej sentyment z powodu mojej nieszczęsnej pierwszej transakcji na giełdzie w 2000 roku. Pisałem o niej kiedyś tutaj: „Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to porażka”
No więc jak wygląda kurs Agory? Spadek o ponad 90% od szczytu w 2000 roku:
Z Agorą to jeszcze pół biedy, możemy wtopić na spółce która zbankrutuje! Jak na przykład PBG które od szczytu spadło o ponad 99%:
Na szczęście w mojej karierze zawodowej pokrywałem sektory czy spółki, które nie były takimi PBG, ale wiem z autopsji jak to jest jak ktoś ma w portfelu takiego bankruta. Nie jest to nic co bym komuś życzył.
Kupuj gdy krew się leje: nie łap spadających noży!
No więc po powyższych wykresach, gdzie mamy zarówno przykłady indeksów giełdowych jak i spółek, powiedzenie: „kupuj gdy krew się leje!” nie jest już takie… No właśnie… Takie fajnie brzmiące. Szczególnie w obecnych czasach. Czasach, których nie mieliśmy od 1929 roku…
Oczywiście powiedzenie Kupuj gdy krew się leje! jest wynikiem tego co historycznie działo się z wykresem giełdy w USA, bo tam, przynajmniej do tej pory, każdy historyczny spadek, z perspektywy czasu okazał się w długim terminie dobrą okazją inwestycyjną:
Z tym, że trzeba szczególnie podkreślić określenie „w długim terminie”. Patrząc historycznie oznaczało to w niektórych okresach nawet dwadzieścia czy trzydzieści lat (po krachu w 1836, lata 1860-1890, po krachu w 1929 roku, czy koniec lat 60’tych ostatnio). Przyznacie, że to całkiem sporo czasu jak na życie człowieka: czekać tyle lat zanim indeksy wyjdą na wyższe poziomy.
W przypadku pojedynczych spółek, takim ciekawym przypadkiem jest np. LPP. Tutaj każda głęboka korekta była świetnym momentem dla inwestora długoterminowego:
Z perspektywy czasu łatwo wrzucić powyżej wykres LPP. Sam pamiętam jak dawno temu, wielu zarządzających mówiło, że Redan to drugi LPP. A wykres spółki Redan wygląda tak…:
A LPP w zestawieniu z Redanem wygląda tak:
Przyznacie, że kupno takiej spółki jak Redan gdy „krew się leje” to niekoniecznie genialny pomysł? A powiedzenie „nie łap spadających” noży w takim przypadku nie jest takie głupie?
Dlatego jeszcze raz podkreślam co pisałem kiedyś w tym wpisie: Giełda: poleganie na opiniach innych: to nie jest najlepszy pomysł… a właściwie… w tym wypadku poleganie na powiedzonkach giełdowych to nie jest najlepszy pomysł…
Podsumowując, myśląc o roku 2016 naszło mnie takie nostalgiczne przemyślenie: czasem warto zastanowić się nad sensownością powiedzonek giełdowych takich jak „Nie łap spadających noży!” czy „Kupuj gdy krew się leje!”. Żeby później nie było zaskoczeń jak w ostatnim wpisie z komentarzem Pana Jacka: Giełda to sposób na oszukanie „drobnych inwestorów” którzy są mięsem armatnim wystawionym na odstrzał
Giełda i gospodarka w 2016 roku: wracam do pracy :)
No to wracam do mojego artykułu „Giełda i gospodarka w 2016 roku”, mając na uwadze powyższe. Tym bardziej, że ostatnio polaryzacja jest ogromna, jak chociażby tutaj: Zabójcza mieszanka czy tutaj: To właśnie teraz jest czas.
W takich okolicznościach warto przyłożyć się do analizy. Tym bardziej, że takie trudne analizy są najfajniejsze i najbardziej wciągające :) No i najbardziej rozwijające pod względem edukacyjnym.
A Wy co myślicie na temat powyższych dwóch powiedzonek giełdowych? I przytoczonych przykładów indeksów giełdowych oraz spółek? Dlaczego wyglądają tak a nie inaczej? Macie jakieś pomysły? Ciekaw jestem Waszej opinii.
Uwaga: zostało tylko kilka dni na udział w konkursie: Konkurs: które pięć wpisów uważacie za najbardziej wartościowe? Jeżeli takie są :) Jakie są Wasze typy? Do końca stycznia jest tylko tydzień a jest tylko kilka zgłoszeń :( :( :(
Przypominam też, że ostatnio stworzyłem tą sekcję, jeżeli ktoś szuka na ten temat informacji: Konkursy i promocje: nowa zakładka
➡️ Dziękuję za polecanie mojego bloga, Fanpage bloga i Forum Inwestora Profesjonalnego rodzinie i znajomym! Jest to dla mnie bardzo ważne!
➡️ Dołącz do 14 798 subskrybentów newslettera: otrzymasz wiele wartościowych rzeczy do pobrania! Między innymi ale to nie wszystko:
➡️ >>> Moje 8 ebooków na temat inwestowania i gospodarki: kliknij tutaj <<<
➡️ Różne dane w pliku Excel z ciekawymi wykresami: używam ich do analiz na blogu
➡️ Spis najważniejszych zagadnień opracowanych na blogu: prowadzę go od 2007 roku!
➡️ Narzędzia w Excel oraz dostęp do kursu poziom 1: "Excel w finansach. Praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora"
➡️ Wybrane nagrania online: moje spostrzeżenia na temat inwestowania
Na koniec mam do Was ogromny i mega ważny apel!
Rozmawiajcie ze znajomymi na tematy ważne dla Polski, szczególnie te związane z inwestowaniem i gospodarką. Merytoryczna dyskusja to klucz do sukcesu Polski, mocnego wzrostu wynagrodzeń i powrotu kilku mln osób z emigracji! Zgodnie z analizą i grafiką z 2012 roku: W matni: krach polskiej gospodarki w ciągu kilkunastu lat? Podatki + wyjazdy = bankructwo państwa i ZUS