
PKB Polski 3 kwartał 2016 +2% r/r tylko?
Niestety w takich sytuacjach nie lubię mieć racji :( Dane GUSu o PKB Polski 3 kwartał 2016 r/r pewnie wyjdą z dwójką na początku (30 listopad 2016). A do końca roku też będzie najprawdopodobniej słabo bo mamy dalszą serię słabych danych: mam na myśli wskaźniki, które śledzimy i rok temu dokładnie opisałem tutaj: Strategie przewidujące przyszłość gospodarki i giełdy: wskaźniki wyprzedzające koniunkturę
Idąc po kolei, poniżej macie szczegółową analizę poszczególnych wskaźników: dzisiejsze PMI słabe, CLI od dłuższego czasu słabe, produkcja przemysłowa, produkcja budowlano-montażowa to samo: mamy już komplet danych za trzeci kwartał. Nawet sprzedaż detaliczna jest taka sobie biorąc pod uwagę działanie program 500 plus.
Tak jak mówiłem ostatnio podczas spotkań z Wami w różnych miastach Polski (więcej tutaj) inwestycje są ważnym wskaźnikiem w gospodarce. Nie jest dobrze, jeżeli ktoś nie inwestuje. Dlatego dokładając do tego załamanie na inwestycjach w drugim kwartale 2016 roku (i pewnie też w trzecim co zaraz wyjdzie w danych GUSu za trzeci kwartał) mamy niezbyt wesoły obraz sytuacji dla roku 2016. Dla przypomnienia szczegółowa analiza danych PKB za drugi kwartał była tutaj. Stąd też pochodzi poniższa grafika, gdzie pokazałem załamanie na inwestycjach:
PKB Polski 3 kwartał a dzisiejsze słabe dane PMI
Dzisiaj opublikowano bardzo słaby odczyt PMI. Wyniósł on zaledwie 50,2 (oczekiwania były znacznie wyższe):
Cały komunikat na temat PMI znajdziecie tutaj, poniżej podsumowanie autora raportu na temat ostatnich danych PMI:
PKB Polski 3 kwartał kontynuacja coraz gorszych danych CLI
Parę dni temu otrzymaliśmy najnowsze dane CLI. I tutaj znowu jest gorzej. Wskaźnik kontynuuje ostry zjazd w dół:
Źródło: opracowanie własne na podstawie danych OECD (dokładnie opisałem ten wskaźnik w linku powyżej na temat wskaźników wyprzedzających)
PKB Polski 3 kwartał: słaba produkcja przemysłowa oraz produkcja budowlano montażowa
Słabą kondycję gospodarki niestety potwierdzają twarde dane makro. Średnia dla produkcji przemysłowej jest znacznie gorsza w trzecim kwartale niż w drugim (ujęcie r/r), podobnie z produkcją budowlano-montażową:
Źródło: obliczenia własne na podsatwie danych GUS
Natomiast sprzedaż detaliczna jest niewiele lepsza w trzecim kwartale r/r. A przecież mamy program 500 plus: około 6 mld zł kwartalnie. Stanowi to ponad 1% PKB w skali kwartału (!).
W efekcie mamy zjazd na produkcji przemysłowej:
I dalszą masakrę na produkcji budowlano-montażowej:
PKB Polski 3 kwartał 2016 podsumowanie
Na wiosnę, gdy pisałem Wam, że dane o PKB za pierwszy kwartał są słabe, słychać było głosy, że to jednorazowy wypadek przy pracy. A do końca roku ma być autostrada do nieba: wszystko ma się poprawić. PKB miało być ostatecznie bez problemu w okolicach + 4% za 2016 rok. Ja Wam pisałem, że nie ma na to szans a wiele wskazuje, że będzie znacznie gorzej.
Gdy dane za drugi kwartał 2016 były znowu słabe, wiele osób mówiło, że to wszystko się jednak odwróci w drugim półroczu. Jak pokazują dane, nic się nie odwraca, a tak jak napisałem powyżej, jest jeszcze gorzej niż było w pierwszym i drugim kwartale 2016 roku. W trzecim kwartale zobaczymy najprawdopodobniej dwójkę na początku danych o dynamice PKB. W czwartym kwartale 2016 pewnie będzie jeszcze gorzej. W efekcie myślę, że te obecne 3,3% PKB w 2016 roku też jest nierealne. Będzie dużo gorzej. Ile gorzej, zobaczymy po danych GUSu za trzeci kwartał i jego szczegółowej strukturze. A szczególnie co dzieje się w inwestycjach.
To co najbardziej martwi to właśnie coraz gorsze dane dotyczące inwestycji. A szczególnie wśród małych i średnich przedsiębiorstw, które przecież odpowiadają za 70% PKB Polski. Nie ma jeszcze danych GUSu o dynamice PKB za trzeci kwartał ale dane NBP pokazują, że w trzecim kwartale była tutaj jakaś totalana masakra, jakby wszystko stanęło w tym sektorze. Nie wiem, może przedsiębiorcy się po prostu boją, wyceniają ryzyka i nic nie robią bo czekają co będzie dalej. Co by nie było, jest to bardzo niepokojące.
Tak się zastanawiam co może zrobić Premier Morawiecki? Przecież jego program, program PiSu miał się opierać na wzroście inwestycji a nie spadku (!)
Tak jak pisałem niedawno, trzymam kciuki za Premiera Morawieckiego Wicepremier Morawiecki obejmie 7 ministerstw a Szałamacha odwołany(!) KERM: Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów. Tylko jednocześnie, oprócz kibicowania i trzymania kciuków, trzeba też opierać się na konkretnych danych, twardych danych bo inaczej to wszystko nie ma sensu. A te dane obecnie, jak opisałem powyżej, są mało optymistyczne. Do tego dochodzi Nam już niedługo spadek PKB spowodowany obniżeniem wieku emerytalnego. Oprócz sporych kosztów które dokładnie liczyłem w wakacje tutaj: Obniżenie wieku emerytalnego PiS kosztem przyszłych emerytów i budżetu Polski, odbije się to właśnie na spadku PKB.
Szkoda, że Polacy nie mogą uczyć się na błędach innych bo przecież co się dzieje jak spada liczba osób pracujących przerabiamy od dwudziestu lat w Japonii. Przeanalizowałem to dokładnie w tym wpisie: Demografia Japonii a demografia Polski: wpływ na giełdę, gospodarkę i inflację. Proste obniżenie wieku emerytalnego spowoduje spadek liczby osób pracujących i spadek PKB Polski od jesieni 2017 roku:
Demografia Japonii: wpływ na gospodarkę
Poniżej przygotowałem wykres, na którym nałożyłem liczbę osób pracujących w Japonii oraz wartość PKB Japonii (lewa skala mln osób, prawa PKB w bln jenów):
Czerwoną linią rozdzieliłem dwa okresy:
- Na lewo jest to okres około dwudziestu lat dynamicznego przyrostu liczby osób pracujących. Podobnie wyglądała sytuacja w gospodarce, która dynamicznie się rozwijała. PKB w tym czasie urosło ze 100 do ponad 400 mld jenów (w cenach stałych/realnych czyli po uwzględnieniu inflacji).
- Natomiast na prawo od tej linii to okres około dwudziestu lat gdy w Japonii przestała przyrastać liczba pracujących. Od tego też czasu słyszymy, że w Japonii jest notoryczny kryzys. W ciągu tych ponad dwudziestu lat PKB Japonii wzrosło zaledwie z trochę powyżej 400 mld bln jenów do 500 bln jenów. Daje to wzrost PKB około 1 punkt procentowy rocznie (!).
Warto też zauważyć, że Japonia jest bardzo mocna w eksporcie.A pomimo tego nie była w stanie zasypać dziury związanej z tsunami demograficznym.- W tym kontekście notoryczny kryzys w Japonii o którym słyszy się od długiego czasu w mediach nie jest niczym dziwnym czy nadzwyczajnym. Jest czymś normalnym i oczywistym. Jest to naturalna konsekwencja japońskiego tsunami demograficznego. Szczególnie w kontekście gigantycznego długu i Kondratiewa: Krach i Wojna: pięćdziesięcioletni Cykl Kondratiewa a granice kreowania długów
Z kolei poniżej przedstawiłem tą samą zależność ale przy uwzględnieniu dynamiki liczby osób pracujących oraz dynamiki PKB (dane w ujęciu rocznym). Tutaj jeszcze lepiej widać ten efekt (lewa skala dynamika PKB, prawa skala wzrost liczby osób pracujących w ujęciu rocznym):
Ciekaw jestem Waszej opinii, co powinien zrobić Premier Morawieci, czy szerzej Nasz rząd PiSu? Macie pomysły? Może warto byłoby zrobić listę rzeczy które warto obecnie szybko wdrożyć i wysłać do Premiera Morawieckiego bo sytuacja wygląda coraz bardziej nieciekawie. Co byście zrobili gdybyście byli na miejscu Premiera Morawieckiego?
➡️ Dziękuję za polecanie mojego bloga, Fanpage bloga i Forum Inwestora Profesjonalnego rodzinie i znajomym! Jest to dla mnie bardzo ważne!
➡️ Dołącz do 14 798 subskrybentów newslettera: otrzymasz wiele wartościowych rzeczy do pobrania! Między innymi ale to nie wszystko:
➡️ >>> Moje 8 ebooków na temat inwestowania i gospodarki: kliknij tutaj <<<
➡️ Różne dane w pliku Excel z ciekawymi wykresami: używam ich do analiz na blogu
➡️ Spis najważniejszych zagadnień opracowanych na blogu: prowadzę go od 2007 roku!
➡️ Narzędzia w Excel oraz dostęp do kursu poziom 1: "Excel w finansach. Praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora"
➡️ Wybrane nagrania online: moje spostrzeżenia na temat inwestowania
Na koniec mam do Was ogromny i mega ważny apel!
Rozmawiajcie ze znajomymi na tematy ważne dla Polski, szczególnie te związane z inwestowaniem i gospodarką. Merytoryczna dyskusja to klucz do sukcesu Polski, mocnego wzrostu wynagrodzeń i powrotu kilku mln osób z emigracji! Zgodnie z analizą i grafiką z 2012 roku: W matni: krach polskiej gospodarki w ciągu kilkunastu lat? Podatki + wyjazdy = bankructwo państwa i ZUS