
Kwadrant przepływu pieniędzy
Dzisiaj chciałem napisać parę słów na temat książki kwadrant przepływu pieniędzy. Autorem tej pozycji jest Robert T. Kiyosaki oraz Sharon L. Lechter. Co prawda książka nie dotyczy samej analizy fundamentalnej, ale może być pomocna w odpowiedzi na pytanie… czy warto „bawić się w giełdę”. Innymi słowy może podpowiadać na co poświęcać swój czas. I pieniądze w zależności od sytuacji danej osoby. Odpowiedź na to pytanie jest dosyć ważna. Gdyż często giełda przyciąga osoby, które mają stosunkowo małe oszczędności i wydaje im się, że dzięki giełdzie szybko pomnożą swój majątek.
Wspomniana książka pomaga zrozumieć jak warto wykorzystać swoje zasoby. (np. czas i pieniądze). Żeby osiągnąć niezależność finansową, czyli zarabiać znacznie więcej niż potrzebuje się wydać. Ważną sprawą potrzebną do zrozumienia tych kwestii jest odpowiedź na pytanie, jakich stóp zwrotu można oczekiwać z giełdy, co poruszyłem np. w tym artykule: Dlaczego analiza fundamentalna?.
Kwadrant przepływu pieniędzy- podstawy
Myślą przewodnią autora książki (zresztą, jako ciekawostka, już parę lat temu wieścił on załamanie rynku nieruchomości w USA) jest próba odpowiedzi na pytanie dlaczego na świecie są ludzie biedni i bogaci. Według R Kiyosaki na świecie obowiązują pewne zasady, które powodują, że można być bogatym lub biednym. Ludzie, którzy zadają sobie trud poznania tych prostych zasad z czasem stają się bogatymi. Z kolei ludzie biedni to ci, którzy albo nie zadają sobie trudu poznania tych zasad albo po prostu ich nie przestrzegają.
Podstawowa zasada jest taka, że biedni są ci, którzy żyją na kredyt a bogaci ci, którzy mają dochody z kapitału i unikają zadłużania się.
Kwadrant przepływu pieniędzy- główne składowe artykułu
1) Cztery typy osiągania dochodów.
2) Kwota potrzebnej do niezależności finansowej związanej z giełdą.
3) Właściciele biznesu.
Kwadrant przepływu pieniędzy- cztery typy osiągania dochodów
Autor książki dzieli możliwości osiągania dochodu na cztery „ćwiartki”, co pokazałem w pliku poniżej:
kwadrant-przeplywu-pieniedzy.xls
Generalnie zasada jest prosta, wolność finansową można osiągnąć tylko po prawej stronie. Czyli będąc właścicielem biznesu lub inwestorem.
Nie jest to możliwe po stronie lewej, gdyż zarówno pracownik oraz samo-zatrudniony. Osiąga dochody w zależności od przepracowanej liczby godzin, co z góry powoduje, że dochody są stosunkowo niskie. Liczba godzin do przepracowania jest ograniczona. A dodatkowo państwo opodatkowuje bardzo wysoko te dochody (w sposób pośredni i bezpośredni).
Oczywiście potoczne rozumowanie jest takie, że co prawda dochody są niskie, ale przynajmniej bezpieczne. Niestety nie jest to prawdą, bo w momencie recesji lub choroby. Ludzie z lewej strony tracą te i tak niskie dochody a dodatkowo na emeryturze ledwo wiążą koniec z końcem (paradoksalnie tak jest w mniejszym lub większym stopniu na całym świecie) .
Wiele osób wpada w pułapkę, myśląc, że przechodząc z ćwiartki „pracownik” do „samo-zatrudniony” robi dobry interes. Prawda jest jednak taka, że w miarę jak osiąga się coraz większy sukces. Taka osoba ma coraz mniej czasu na „konsumowanie” tego sukcesu (wydawanie pieniędzy) czy też spędzanie czasu z rodziną.
Tak więc aby osiągnąć niezależność finansową warto być po prawej stronie. Czyli być właścicielem biznesu lub inwestorem (a przynajmniej starać się być po tej stronie chociaż w części). W tym wypadku nie jest się ograniczonym liczbą przepracowanych godzin a dodatkowo podatki są stosunkowo niskie.
Kwadrant przepływu pieniędzy- kwota potrzebna do niezależności finansowej związanej z giełdą?
I tutaj dochodzimy do sedna problemu. Jak wspominałem w artykule „Dlaczego analiza fundamentalna” w dłuższym terminie na giełdzie należy spodziewać się raczej niskich dwu- cyfrowych stóp zwrotu. Nawet jeżeli zdarzają się takie okresy jak hossa lat 2002-2007 (tak naprawdę tak dynamiczne hossy zdarzają się raz na kilkanaście lat), to mając niewielki kapitał, na giełdzie nie osiągnie się niezależności finansowej. Po prostu potencjalne zyski z takich inwestycji będą stosunkowo małe. Nie mówiąc już, że podczas bessy można nawet stracić znaczną część kapitału, o czym można przekonać się od lipca 2007. A bessa może trwać potencjalnie nawet kilka czy kilkanaście lat, np. w USA, jeżeli ktoś kupił akcje w ciągu ostatnich 10 lat, jest na minusie (za wyjątkiem roku 2002/2003).
Pozostaje jeszcze odpowiedź na pytanie jaka to jest ta „niewielka kwota”. Np. z 300 tyś. zł na 30% rocznie (co jest bardzo dobrym wynikiem inwestycyjnym, jeżeli ktoś jest w stanie systematycznie taki wynik powtarzać), po podatku wychodzi około 70 tyś. co daje jakieś 6 tyś. miesięcznie…
Więcej na ten temat pisałem tutaj: “Jak żyć” z giełdy…?
Kwadrant przepływu pieniędzy- właściciel biznesu
Tak więc wydaje się, że mając niewielkie zasoby kapitału lepiej swój czas i kapitał wykorzystać na założenie biznesu, dlaczego- o tym poniżej. Można też obrać strategię osiągania dochodu w ćwiartce pracownik lub samo-zatrudniony (czyli zainwestowanie w swój rozwój), mając jednak na uwadze, że docelowo chce się być obecnym w dużej mierze po stronie właściciela biznesu lub inwestora, co oczywiście nie wyklucza pozostawania po stronie pracownika lub samo zatrudnionego.
Wracając jeszcze do właściciela biznesu, tak jak niezmiernie trudno jest znacznie powiększyć mały kapitał na giełdzie, to znacznie łatwiej jest rozkręcić dzięki tym środkom biznes, a później, w zależności od wielkości biznesu sprzedać go komuś lub nawet wprowadzić na giełdę. Oczywiście odnieść sukces w biznesie nie jest łatwo, dlatego warto dobrze się do tego przygotować, również np. czytając dobre książki (parę ciekawych książek opisuję na moim blogu: książki, oczywiście „Kwadrant przepływu pieniędzy” nie podaje gotowych przepisów na dobry biznes, bo celem książki jest pokazać kilka podstawowych zasad, sposób myślenia, nad którym warto się zastanowić).
Jednocześnie można oczywiście również pracować. Jeżeli ktoś chciałby spróbować sił jako analityk akcji, ciekawy może być ten artykuł: Jak znaleźć pracę jako analityk akcji?
Kwadrant przepływu pieniędzy- samo zatrudniony a właściciel biznesu
Warto tutaj wyjaśnić różnicę pomiędzy samo zatrudnionym a właścicielem biznesu. Ktoś jest właścicielem biznesu, jeżeli biznes ten jest w stanie funkcjonować bez jakiejkolwiek ingerencji właściciela, czyli np. właściciel może wyjechać na rok „na wakacje” i jak wróćcie biznes nadal będzie funkcjonował. Jeżeli tak sytuacja nie ma miejsca, osoba taka jest w ćwiartce „samo zatrudniony” z wszystkimi tego konsekwencjami, (chociaż często osoby takie mylnie uważają się za właścicieli biznesów).
Dla przykładu jeżeli ktoś jest w stanie rozkręcić biznes, który rocznie przynosi zysk netto rzędu 1 mln zł, to taka firma na giełdzie podczas hossy byłaby warta coś koło 10-20 mln w zależności od sektora (powtarzalny roczny zysk netto razy mnożnik tych zysków (P/E) z przedziału od 10 do 20). Tak więc poświęcając swój czas i pieniądze stosunkowo szybko można stać się majętną osobą będąc właścicielem firmy.
W przypadku „zainwestowania” tych skromnych pieniędzy i czasu na giełdzie, wynik byłby prawdopodobnie znacznie gorszy. A tak naprawdę przy małej kwocie pieniędzy i zazwyczaj związanych z tym dużych oczekiwań co do zysku może się to zakończyć nawet utratą części kapitału, szczególnie, jeżeli ktoś chciałby szybko zarobić na kontraktach terminowych, np. na WIG20.
➡️ Dziękuję za polecanie mojego bloga, Fanpage bloga i Forum Inwestora Profesjonalnego rodzinie i znajomym! Jest to dla mnie bardzo ważne!
➡️ Dołącz do 14 798 subskrybentów newslettera: otrzymasz wiele wartościowych rzeczy do pobrania! Między innymi ale to nie wszystko:
➡️ >>> Moje 8 ebooków na temat inwestowania i gospodarki: kliknij tutaj <<<
➡️ Różne dane w pliku Excel z ciekawymi wykresami: używam ich do analiz na blogu
➡️ Spis najważniejszych zagadnień opracowanych na blogu: prowadzę go od 2007 roku!
➡️ Narzędzia w Excel oraz dostęp do kursu poziom 1: "Excel w finansach. Praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora"
➡️ Wybrane nagrania online: moje spostrzeżenia na temat inwestowania
Na koniec mam do Was ogromny i mega ważny apel!
Rozmawiajcie ze znajomymi na tematy ważne dla Polski, szczególnie te związane z inwestowaniem i gospodarką. Merytoryczna dyskusja to klucz do sukcesu Polski, mocnego wzrostu wynagrodzeń i powrotu kilku mln osób z emigracji! Zgodnie z analizą i grafiką z 2012 roku: W matni: krach polskiej gospodarki w ciągu kilkunastu lat? Podatki + wyjazdy = bankructwo państwa i ZUS